zebralo mnie na napisanie notki. i bardzo chcialam. ale jedyne co mialam do napisania, to wlasnie temat ciebie i jego...
ale nie moge, bo wiem, ze to przeczytasz.

i wqrwia mnie to, bo wiesz ona jest mojo przyjaciolko. on zajebistym kumplem. a ja nie moge tego zniesc. bo widze co on z nio robi. widze jak nio manipuluje. widze jak rani,potem przeprasza, ona leci do niego jk do boga. a ja nie moge nic zrobic. nic...i to jest przykre.

kiedy podjelas decyzje bylam przeszczesliwa. powiedzialam sobie "hanka musisz jo wspierac". i wspierala bym. ale dzis to wszystko runelo. zobaczylam, ze to on mysli za ciebie. ze nie masz juz swojego 'ja'. nie masz...
i ja zaakceptuje twojo (??) decyzje, ale wiedz, ze z zadnej strony mi sie to nie podoba.

tyle. o!

i mialam nie pisac, a napisalam, bo musialam to z siebie wyzucic.
Name:


Komentarze:

01.01.2006 :: 16:40 :: 80.51.254.10
sylwii
i lezka w oku ;(.. ja to wszystko wiem..tylko ze on " zawladnol moimi uczuciami "..nie potrafie..za bardzo tesknie..myslalam ze bedzie latwiej..a moze tym razem sie uda;(.. ja to wszystko widze..tylko ta nadzieja... nie wiem nie potrafie tego wytlumaczyc.. ale prosze cie badz:* bo sama dam rady..ty wiesz..;(

30.12.2005 :: 16:37 :: 83.9.3.95
vogue
w trudnej sytuacji się znalazłaś. ehh jeszcze żebyś któregoś nienawidziła, a tak to nic nie możesz, nic. pozostaje tylko mieć nadzieję, że ona się opamięta, ża zauważy co on jej robi.
wszystkiego naj w nowym roku. i rozwiązania wszelkich problemów:*

29.12.2005 :: 19:07 :: 80.55.42.202
normalboy
któregoś dnia może zauważy to co Ty wiesz już dawno..

29.12.2005 :: 17:26 :: 83.29.194.139
tygryss
oni nisza wszystko co mozna zniszczyc :(

29.12.2005 :: 16:56 :: 213.25.46.2
ja-i-ty
predzej czy pozniej On ja zniszczy
wasza przyjazn tez
:(((

29.12.2005 :: 14:45 :: 213.238.83.169
buch
ehh
i to zniszczy tą przyjaźń. Raczej. Ale nic na to nie poradzisz.

28.12.2005 :: 20:12 :: 80.51.254.10
none
wazne ze mowisz jej, ze pomagasz...
i cokolwiek pozniej sie stanie ty nie bedziesz miala wyrzutow sumienia ze jej nie mowilas... a ona i tak zrobi co bedzie chciala..... ludzkich uczuc nie zmienisz...wazne ze ci zalezy i starasz sie pomoc :):) i moze lepiej ci jak to z siebie wyrzucilas...

28.12.2005 :: 15:23 :: 195.205.97.8
nadal-kocham
Wiesz, zupelnie tak samo. Ja znam prawde, wiem, że on jej nie kocha. Wiem szystko.
Ona-moja najlepsza przyjaciolka
On-najlepszy kumpel, przyjaciel.

Nie moge jej powiedziec prawdy, nie umiem. Ale nie moge juz na to patrzec widziec jak on ja wykorzystuje.

Bo widze ze ona jest szczesliwa, ja po prostu nie umiem odebrac jej tego szczescia, nie potrafie;(

u mnie new note.

28.12.2005 :: 13:44 :: 83.30.205.11
peekaboo
pomoc przyjaciółce jeśli wiesz że ona pomoże Tobie.. to walcz o jej szczęście.
dobrze że wyrzuciłaś.
wyładować jes najlepiej...

:*

28.12.2005 :: 11:06 :: 80.48.63.18
beti
tak manipulacja tocos złego i chociaz nie wiem dokładnie o co chodzi, tylko się trochę domyślam, ale to naprawdę smutne, mam nadzieję, że Twoja przyjaciółka zrozumie co on z nią robi i przestanie być od niego zalezna

28.12.2005 :: 09:38 :: ownlog.com
fajnamysza
Nie wiem za bardzo o co chodzi, ale wiem napewno że manipulacja w każdej sytuacji drugim człowiekiem jest zła, i jeżeli masz możliwość to przerwać, otworzyć komuś oczy to zrób to, nie patrząc na konsekwencje. To tyle.

28.12.2005 :: 08:51 :: 83.20.200.93
anisia
niebo*

28.12.2005 :: 08:51 :: 83.20.200.93
anisia
i bardzo dobrze, że wyrzuciłaś :)))

poza tym uwazam, że powinnaś powiedzieć głośno, co myślisz, żeby ona później, gdy sama otworzy oczy nie miała do Ciebie pretensji, że nic nie zrobiłaś... jemu też wszystko wyrzygaj, ulży Ci i po pierwsze poczujesz się o nmiebo lepiej, a po drugie nie będziesz w razie czego miała sobie nic do zarzucenia /nie można się zawsze kierować sentymentami, oj nie/

buziam :*:*:*:*